Prace nad budową makiety kościoła św Krzyża, który z mapy Wodzisławia Śląskiego zniknął po 1826 roku, trwały 9 miesięcy.
Kościół Św. Krzyża, który z mapy miasta zniknął po 1826 roku, znów może cieszyć oczy. Co prawda, swoją miniaturową wersją, jednak wykonaną z wielką dokładnością. Prace nad nią trwały bowiem aż 9 miesięcy. Autorem makiety jest Jerzy Pocisk – Dobrowolski, który na co dzień wykłada na wydziale Architektury Politechniki Gliwickiej. Zadanie, które stanęło przed nim, do najłatwiejszych nie należało, ponieważ nie posiadano żadnego wizerunku drewnianego kościoła.
– Makieta realizowana była przez 9 miesięcy i oparta jest na badaniach archeologiczno-architektoniczno-historycznych, które prowadziłem wraz z dr Mirosławem Furmankiem. Dzięki tym pracom udało się stworzyć opracowanie – wyjaśnia Sławomir Kulpa, dyrektor Muzeum Miejskiego w Wodzisławiu Śląskim. Makieta kościoła zostanie udostępniona dla zwiedzających w miesiącach letnich.
Historia kościoła św. Krzyża
Kościół Św. Krzyża stał na Przedmieściu Raciborskim, przy głównym węźle komunikacyjnym starówki wodzisławskiej. Ze względu na dolinne położenie i przepływające cieki wodne wybudowano go na sztucznie usypanym wzniesieniu zwanym przez ludność kopiczkiem. Obecnie w miejscu tym funkcjonuje Plac Świętego Krzyża. Kościół Świętego Krzyża był budowlą drewnianą i przeznaczony został do obsługi istniejącego w pobliżu szpitala. Niestety o pierwotnym kościele pozbawieni jesteśmy informacji. Nie znamy fundatora, ani daty powstania, oraz przesłanek do jej rozwiązania przestrzennego.
Po raz pierwszy pewna wzmianka o istnieniu kościoła Św. Krzyża pojawia się w dokumencie z 1525 r., kiedy to ówczesny właściciel państwa stanowego Baltazar Wilczek ustanowił czynsz od ogródków położonych w jego pobliżu. Pewne sugestie zaczerpnięte z okolicznych miast odnośnie zakładania kościołów przyszpitalnych dopuszczają "przesunięcie" czasu jego powstaniu na XV w. W 1619 r., w okresie trwania wojny 30 – letniej (1618-1648), za sprawą Katarzyny Plaweckiej miastu zostało narzucone wyznanie protestanckie w myśl zasady cuius regio, eius religio. Wówczas to m.in. kościół Św. Krzyża i kościół parafialny zostały przekazane protestantom.
Wojna 30 – letnia stała się dla miasta prawdziwą katastrofą. Ucierpiał również kościół Św. Krzyża, który został zdewastowany przez wojska szwedzkie. Archidiakon Bartłomiej Reinchold podczas swojej wizytacji w mieście w 1652 r. określił jego stan jako ruinę. „Est etiam capella lignnea sanctae crucis exstra civitatem tota ruinosa, …” Nowy kościół został wzniesiony ponownie z drewna na miejscu starego w 1676 r. dzięki staraniom proboszcza Andrzeja Flacciusa. Ówczesny wizytator proboszcz i dziekan namysłowski Wawrzyniec Joannston przebywający w 1679 r. w Wodzisławiu odnotował w protokole wizytacyjnym: "w 1676 roku został wybudowany tu nowy kościół na starych fundamentach pod wezwaniem Św. Krzyża, stojący poza miastem". Fundatora nowej świątyni należy upatrywać w osobie właściciela państwa stanowego, arcybiskupa Ostrzyhomia i prymasa Węgier Georga Schelepcheny'ego znanego z licznych fundacji na rzecz kościołów.
Najobszerniejsza notatka dotycząca kościoła została sporządzona przez wizytatora w 1719 r. "Istnieje na przedmieściu drewniany kościół p. w. Św. Krzyża o płaskim suficie i podłodze z desek; wewnątrz wszędzie pokryty obrazami świętych. Ma trzy ołtarze: Główny wykonany jest ku czci Chrystusa Pana Cierpiącego, nie jest konsekrowany, nie posiada portatylu , a tylko dwoma obrusami nakryty, a także zaopatrzony w krzyż, świeczniki i inne potrzebne rzeczy. Ołtarz mniejszy po stronie ewangelii wystawiony jest ku czci św. Erazma, męczennika i biskupa nie posiada portatylu, ale posiada obrusy, świeczniki i inne potrzebne rzeczy. Ołtarz boczny od strony epistoły wystawiony ku czci św. Jacka wyznawcy, nie konsekrowany, nie posiada portatylu, ale poza tym zaopatrzony w inne potrzeby. Jest i ambona, a na chórze stoi pozytyw. Nabożeństwa w tym kościele odbywają się: w drugie święto Wielkanocne i Zielonych Świąt, w święto Krzyża. Cmentarz bardzo szczupły. W drewnianej wieżyczce jest mały dzwonek".
Architektura kościoła św. Krzyża
Dzięki innym zachowanym źródłom wiemy, że była to budowla orientowana, jednonawowa z wyraźnym podziałem na nawę poprzedzoną kruchtą i prezbiterium zamknięte dwubocznie. Dodatkowo badania archeologiczne wykazały, że stała ona na podmurówce z ciosanego piaskowca. Kościół miał długość około 17 m – w tym, a maksymalna rozpiętość przekraczała 7 m. Zachowany plan kościoła wykazuje duże odstępstwa w rozwiązaniu przestrzennym w porównaniu z innymi budowlami okolicznej architektury sakralnej. Pierwszym z nich jest dość duża asymetria długości boków części północnej i południowej nawy i prezbiterium. Dodatkową anomalią jest sama wydłużona nawa główna, zwężająca się ku wschodowi z oddzielającym się wyraźnie szerszym prezbiterium. Kolejną nietypowość w rozwiązaniu kościoła p. w. Św. Krzyża przedstawia zamknięcie dwuboczne prezbiterium. Niestety nie posiadamy dostatecznych danych umożliwiających nam rekonstrukcję nadziemnych partii omawianej budowli. Pewne przesłanki i tradycjonalizm miejscowy pozwalają przypuszczać, że kościół wzniesiono w konstrukcji zrębowej. Analiza źródeł wykazała, że miał on najprawdopodobniej wieżę nad korpusem zachodnim i małą sygnaturkę.
W 1822 r. w Wodzisławiu wybuchł pożar, który objął zasięgiem prawie całe miasto. Jedynie kościół Św. Krzyża stojący na obrzeżach i domy uchroniły się od tego kataklizmu. Zapaść ekonomiczna miasta i zły stan świątyni sprawił, że rozebrano go po 1826 r., a główny ołtarz z figurą Jezusa Bolesnego z 1680 r. przeniesiono do kościoła parafialnego. Niestety budowli tej nie odbudowano, a w miejscu gdzie było prezbiterium postawiono krzyż, a później tablicę pamiątkową.
/publ.p/