– Jakiś czas temu zaczęłam rysować Racibórz takim, jakim go widzę: jego magiczne miejsca, nietypowe budynki, ciekawe pomniki, ważnych dla mnie ludzi, wydarzenia, które mają tu miejsce – mówi autorka wystawy.
4 marca w Galerii Obok przy RCI odbył się wernisaż wystawy Julii Parzonki „Julia Anna Maluje Racibórz”. – Od kiedy pamiętam – kocham Racibórz. Czuję się raciborzanką. To moje miejsce na ziemi. Tutaj jest mój dom, moja rodzina, moja firma, moi przyjaciele – mówi autorka. – Jakiś czas temu zaczęłam rysować Racibórz takim, jakim go widzę: jego magiczne miejsca, nietypowe budynki, ciekawe pomniki, ważnych dla mnie ludzi, wydarzenia, które mają tu miejsce. Chciałam mieć Racibórz zawsze przy sobie. Chciałam zostawić taki Racibórz mojemu dziecku, pokazać, gdzie prowadziliśmy wózek, kiedy jeszcze nie potrafił chodzić, gdzie chodziliśmy do sklepu, jak wyglądał nasz zamek, po którego dziedzińcu biegał, jak tylko zaczął chodzić, a gdzie znajdowało się muzeum. Zdaję sobie sprawę, że nic, co nas otacza, nie jest wieczne, a chciałabym, żeby chociaż w części takie właśnie było – mówi Julia Parzonka.
– Podczas wystawy chciałabym się podzielić kawałkiem mojego Raciborza, narysowanego w prosty sposób, bo w prostocie siła, bez dopracowania i wykończenia kreski, bo nasze miasto też takie nie jest, tutaj cały czas coś się dzieje, coś się zmienia. W niewielu kolorach, bo nasze miasto też jest spokojne. Z herbem w tle, bo historia i czas mają tutaj znaczenie – tłumaczy autorka wystawy. – Na grafikach znajdziecie miejsca, które mnie fascynują, budynki, przed którymi mogę albo mogłam siedzieć godzinami i myśleć o tym, jakie są piękne: raciborska cegielnia, stary szpital, stajnie. Są też miejsca, które odstają, nie pasują do tego miasta np. nasz dworzec. To ważny dla mnie skrawek mojego miasta, mojej historii i mojej miłości do ziemi, która mnie kształtowała – mówi Julia Parzonka.
Cały projekt zawiera 50 grafik, podzielonych na budynki, ludzi i wydarzenia. W Galerii Obok można oglądać wybraną część prac, która ma dla autorki największe znaczenie.
KP
Fot. Zuzanna Sczyrba